„Sadowieńskie obrazy” – Rozdział IX – Bolesław Szabelski

SADOWIEŃSKIE PORTRETY – Bolesław Szabelski.

Dumą naszej ziemi i jej ogromnym wielbicielem jest postać sławnego już nie tylko w kraju, lecz i daleko w świecie – kompozytora współczesnej muzyki poważnej – Bolesława SZABELSKIEGO.

Wprawdzie profesor Szabelski nie jest rodakiem sadowieńskim, bo urodził się 13 grudnia 1896 roku w Radoryżu, powiat Łuków, nie mniej jednak już od 9 roku życia, tj. od roku 1905 pozostanie w Sadownem w ścisłym i bardzo bliskim kontakcie, który potem przerodzi się, mimo długotrwałego poza nim pobytu, w serdeczne jego umiłowanie i chęć pozostania w nim na zawsze.

Ojciec jego Franciszek, organista z zawodu, przybywa w 1905 roku z Prostyni do Sadownego i zamieszka w nim wraz z 6-osobową rodziną do końca swojego życia, tj. do roku 1934.

Bolesław był najstarszym spośród 9-ciu synów rodziny Szabelskich, z której trzech zmarło w wieku niemowlęcym lub dziecięcym, zaś drugi z kolei Edward zostanie jako kapłan – kapelanem wojskowym i zginie podczas okupacji hitlerowskiej w obozie koncentracyjnym w Dachau, Józef zdobędzie zawód organisty i obejmie od roku 1934 posadę po zmarłym ojcu przy kościele w Sadownem, Dionizy ukończy najpierw Seminarium Nauczycielskie w Ursynowie, potem już podczas pracy zawodowej uzupełni swe wykształcenie pedagogiczne  w Konserwatorium Muzycznym w Katowicach, specjalizując się jako późniejszy nauczyciel śpiewu i muzyki, i ostatni z tej rodziny Florian – ukończy gimnazjum w Ostrowi Mazowieckiej, by potem kontynuować studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim.

Już od wczesnych lat przyszły, znany muzyce polskiej i światowej Bolesław, jako kompozytor będzie zdradzał zamiłowania muzyczne i chęci poświęcenia się tej dziedzinie najbardziej spośród wszystkich swych braci.

To też już od najwcześniejszych jego lat dziecięcych zapobiegliwy i decydujący o wszystkim w rodzinnym domu ojciec sposobi małego chłopca w muzyce  i starannie przygotowuje do dalszych studiów.

Wykształcenie początkowe pobiera najpierw w wiejskiej szkółce sadowieńskiej pod kierunkiem ówczesnej tu nauczycielki Sulikowskiej i uzupełnia je przez dodatkową naukę u nauczycieli prywatnych. Następnie, myśląc o studiach muzycznych, w roku 1909 opuszcza rodzinny dom i przenosi się do Warszawy, aby tam dokończyć wykształcenie ogólne i jednocześnie rozpocząć studia w Szkole Warszawskiego Towarzystwa Muzycznego, mające przygotować go do zawodu organisty. Uczy się tu gry fortepianowej u profesora Jana Łysakowskiego, solfeżu u Józefa Furmanika, historii muzyki u Henryka Makowskiego i harmonii muzycznej u prof. Ignacego Pileckiego.

Niezwykła orientacja w dziedzinie muzyki oraz nieprzeciętne w tym kierunku zdolności młodego adepta niełatwej sztuki tonów, zwracają od razu uwagę profesorów tej szkoły i wróżą mu poważną w jej przedmiocie przyszłość. W roku 1912 kończy chlubnie tę szkołę.

Zachęcony następnie przez swych nauczycieli i poparty przez ojca, wstępuje Bolesław Szabelski do ówczesnego w Warszawie Konserwatorium Muzycznego, figurującego jeszcze wtedy pod urzędową nazwą Muzykalnyj Institut. Tu trafia w doskonałe ręce prof. Mieczysława Surzyńskiego – organy, Romana Statkowskiego – teoria i Aleksandra Polińskiego – historia muzyki. Po 3-letnich studiach w tej uczelni zdobywa dyplom i pracuje potem jako doskonały organista, najpierw w Radomiu, potem w Lublinie, Płocku i Warszawie.

Po tej wędrówce powrót do Warszawy nie spowodowany został chęcią w niej przebywania, ani atrakcyjnością jako środowiska wielkomiejskiego, lecz pokierowany był myślą pogłębienia jeszcze większego swych studiów muzycznych, po obudzeniu się pragnień kompozycyjnego tworzenia, w zakresie którego czuł się jeszcze niezbyt silnym i tylko dostatecznie wykształconym.

Czteroletni okres doskonalenia niełatwej sztuki kompozycji na szczytowym jej poziomie pod kierunkiem takich osobistości, jak Karol Szymanowski i Roman Siatkowski, czyni w roku 1928 z 32-letniego już wtedy Bolesława Szabelskiego nie zwykłego, przeciętnego muzyka, lecz w pełni dojrzałego artystę – kompozytora i wysokiej klasy wirtuoza gry organowej.

W latach trzydziestych zwolennicy koncertów organowych często mieli możność zachwycania się recitalami radiowymi w wykonaniu zyskującego większy rozgłos, uznanie i sławę, rozwijającego się szybko artysty.

Należał on wtedy do nielicznej grupy znakomitych polskich odtwórców muzyki organowej i jego popularność w świecie muzycznym rosła z dnia na dzień. Kariera muzyczna dojrzałego już w pełni artysty – wirtuoza i kompozytora toczy się już teraz bardzo szybko.

W roku 1929 otrzymuje katedrę muzyki organowej i kompozycji w nowootwartym Śląskim Konserwatorium Muzycznym w Katowicach i wchodzi w skład kadry pedagogów tej znakomitej uczelni.

Rozpoczyna się w życiu Bolesława Szabelskiego nowy okres, który na długie lata, aż do wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku i po jej zakończeniu, zwiąże go ściśle z regionem Śląska. Jego wybitna praca pedagogiczna w tej uczelni wyda wkrótce obfite owoce. Z klasy profesora Szabelskiego wyjdzie wielu wartościowych i cennych dla polskiej muzyki wirtuozów, jak Franciszek Jamrozy, Romuald Jędrysek, Irma Thenier, Jan Gawlas, Bronisław Siarkowski, Kazimierz Bała, Antoni Poćwierz i wielu, wielu innych, którzy stanowić będą czołówkę polskich wirtuozów organowych.

Obok klasy organowej, podczas wieloletniego pobytu w tej placówce muzycznej, prowadził B. Szabelski również klasę kompozycji.

Jego pedagogiczny dorobek w obu tych dziedzinach należy zaliczyć do niezwykłych, ponad miarę ludzką, tego skromnego, cichego i nader twórczego człowieka.

Treścią jego życia stała się muzyka i praca pedagogiczna. Na wiele długich lat zwiąże się ściśle ze Śląskiem, ziemią dymów, przemysłu i ciężkiej pracy górnika i robotnika polskiego. Ziemi tej odda się bez reszty, pokocha ją jak rodzinną i dla niej poświęci swe ciche, skromne, dalekie od żądzy sławy – życie. Żadna tylko siła nie zdoła go tam zatrzymać podczas ferii zimowych czy letnich. Każdą wolną od zajęć chwilę spędza w ulubionym Sadownem. Tu także przetrwa najcięższy nie tylko dla Śląska, lecz całej ziemi polskiej, okres okrutnej okupacji. Trzeba było stamtąd uchodzić, by nie podzielić losu innych przedstawicieli kultury polskiej – bestialsko zamordowanych lub spalonych w piecach hitlerowskich krematoriów.

Na wiele lat przed wojną, także podczas okupacji w Sadownem, jak i w latach powojennych, rozwija prof. Szabelski, oprócz pracy pedagogicznej, szeroką działalność kompozytorską. W dotychczasowym tym dorobku ma Bolesław Szabelski wiele cennych utworów muzyki współczesnej, które postawiły go w rzędzie jej najcenniejszych i najwybitniejszych przedstawicieli.

W swej pracy kompozytorskiej początkowo nawiązuje on do twórczego dziedzictwa swego sławnego nauczyciela Karola Szymanowskiego, a potem w latach powojennych sprecyzuje swój odrębny styl, jako silna indywidualność artystyczna i doprowadzi go do szczytowych form jasno i wyraźnie skrystalizowanych w duchu całkowitej współczesności. Zerwie całkowicie z jakimkolwiek tradycjonalizmem muzycznym i stworzy muzykę nową, zyskującą coraz bardziej świat, nacechowaną siłą i głębią wyrazu, opartą na logicznym nastroju powagi i skupienia, imponującą swym muzycznym rozmachem i niezrównanym bogactwem przemyślanej szczerze treści.

Z niezmierną łatwością i znajomością swego warsztatu, każdy swój utwór muzyczny stworzony po wojnie wyprowadzi umiejętnie z zagmatwanej dżungli, gąszczu współczesności przez wielu jeszcze niestety nie zawsze zrozumianej.

Jego twórczość znalazła swą odrębną i skrystalizowaną drogę, na której idąc po indywidualnie wytkniętej linii postepowania, stwarza styl umiarkowanego modernizmu, mający wiele cech podobieństwa do szymanowszczyzny, ale jakże odmienny od tamtego i zdecydowanie sprecyzowany według własnej myśli i form muzyki odrębnie po swojemu ukształtowanej i nadzwyczaj precyzyjnie opracowanej.

Ten indywidualizm Szymanowskiego postawił go w rzędzie najwybitniejszych muzyków europejskich, zaś jego dzieła jako tworzywa dojrzałe i niezapomniane cechuje głęboka emocja połączona z wytrawnym o szczytowej klasie kompozytorskim konstruktywizmem. Styl jego dzieł jest nowocześnie błyskotliwy w muzycznym ujęciu, całkowicie różny i nieprawdopodobnie inny od innych.

Różnorodność pomysłów kompozytorskich oraz ich znakomita wartość pod względem układu i myśli twórczej stawia go dzisiaj w rzędzie pierwszych szermierzy polskiej muzycznej współczesności, jako osobliwe w ujęciu i samodzielne w nadzwyczaj dojrzalej swej budowie. Jest to bez wątpienia jedna z najznakomitszych indywidualności współczesnej muzyki polskiej, oceniona przez właściwy dotychczas sposób przez krytykę i czynniki do tego powołane.

Całkowicie zasłużenie za swą mrówczą pracę pedagogiczną i bogaty dorobek kompozytorski jest Bolesław Szabelski przez Ludową władzę odznaczony: Nagrodą Państwową na Festiwalu Muzyki Polskiej za niezrównane Concerto Grosso, w roku 1953 za III Symfonię Nagrodą Państwową, potem Nagrodą Ministra Kultury i Sztuki za Aforyzmy i wiersze, następnie znowu w roku 1966 Nagrodą Państwową za całokształt pracy kompozytorskiej. W latach 1956 i 1967 Związek Kompozytorów Polskich, którego jest stałym od lat członkiem, nagradza go za całokształt twórczości, potem otrzymuje Nagrodę Miasta Katowic i województwa katowickiego, które dopełniają sumy uznania za jego niezwykłą i bogatą twórczość.

Władza Ludowa, doceniając zasługi i dzieło muzyczne profesora Szabelskiego, nadaje mu wysokie odznaczenie państwowe: najpierw Oficerski Krzyż Odrodzenia Polski, w kilka lat później Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski, zaś ziemia śląska, której przez tyle lat służył wiernie, Złotą Odznaką Zasłużonego dla Województwa Katowickiego.

W swym dorobku kompozytorskim Szabelski dysponuje pokaźną ilością utworów wydanych i wykonywanych po wielokroć pod dyrekcją najznakomitszych dyrygentów krajowych i zagranicznych w radiu, polskiej telewizji, a także corocznie podczas gorąco oklaskiwanej Warszawskiej Jesieni i wielu koncertach zagranicznych, na które był zapraszany do Czechosłowacji, Jugosławii, Węgier, Szwecji, Holandii, Francji i dalekiej Japonii.

Przebłyski wielkiego talentu kompozytorskiego były już widoczne podczas studiów w Warszawskim Konserwatorium Muzycznym. W roku 1914 pojawiają się jego pierwsze utwory, zrazu nieśmiałe i niepewne w swoim kompozycyjnym znaczeniu, by potem od roku 1926, w którym to tworzy swą I Symfonię, zabłysnąć jako kompozytor dojrzewający, a następnie poprzez szereg znakomitych dzieł muzycznych, jako doskonały twórca muzyki nowej, zdobywającej szybko pełne, należne sobie prawa obywatelstwa w rozwijającym się coraz bardziej w innych, lepszych niż kiedyś warunkach życia muzycznym Polski Ludowej.

Dotychczasowy dorobek muzyczny Szabelskiego obejmuje:

  1. I Symfonia (1926)
  2. Kantata na chór i orkiestrę symfoniczną do słów A. Mickiewicza (1928)
  3. Passacaglia na organy (1930)
  4. II Symfonia na sopran solo, chór i orkiestrę symf. z tekstem lud. (1934)
  5. Suita na orkiestrę (1938)
  6. Toccata na orkiestrę (1938)
  7. Etiuda na orkiestrę (1939)
  8. Magnificat, psalm na sopran solo, chór mieszany i orkiestrę z tekstem łacińskim (1942)
  9. Sonata na organy (1943)
  10. Sinfonietta na orkiestrę smyczkową i perkusję (1946)
  11. Marsz żołnierski na chór i orkiestrę dętą do słów Wł. Broniewskiego (1948)
  12. III Symfonia (1951)
  13. Poemat bohaterski na chór mieszany i orkiestrę do słów A. Bezymienskiego (1952)
  14. Uwertura uroczysta (1953)
  15. Concerto grosso na orkiestrę (1955)
  16. IV Symfonia (1956)
  17. Kwartet smyczkowy (1956)
  18. Sonety na orkiestrę (1958)
  19. Improwizacje na chór i orkiestrę
  20. Aforyzmy 9
  21. Wiersze na fortepian i orkiestrę
  22. Preludia na orkiestrę
  23. Koncert na flet i orkiestrę
  24. V Symfonia

Rok 1967 będzie dla 71-letniego już wielkiego pedagoga i kompozytora okresem ostatniego, poważnego przełomu życiowego. Zrezygnuje z pracy w Śląskiej Wyższej Szkole Muzycznej – przejdzie na zasłużoną emeryturę z myślą o opuszczeniu ukochanej przez wiele lat ziemi śląskiej i osiedlenia się na stałe w ulubionym tak bardzo przez siebie Sadownem, aby tu w ciszy swego domu rodzinnego, nie rezygnując z dalszego tworzenia, dopełnić wędrówki pracowitego i bogatego w treść życia wielkiej miary muzyka – artysty.

Czerstwość zdrowia, pogoda życia wśród swoich najbliższych pozwalają rokować jeszcze długie lata, w których spod ręki znakomitego twórcy nowoczesnych tonów, ujrzy światło dzienne jeszcze nie jeden utwór muzyczny, zadziwiający swym bogactwem formy i treści licznych jego zwolenników.

Źródło: „Sadowieńskie obrazy…”, Edward Sówka, Sadowne 1970

Foto: www.pl.wikipedia.org