„Zapusty”

Niedziela 19 lutego i Zespół Śpiewaczy „Sadowianki” w programie tematycznym „Zapusty”.

Słowo „karnawał” pochodzi od włoskiego carne vale, czyli „mięso, żegnaj”. Stąd powstała polska nazwa karnawału: „mięsopust” lub „zapusty”.

Początki karnawałowych zabaw, połączonych z przebieraniem się, sięgają w Europie Zachodniej czasów średniowiecza, skąd przywędrowały do Polski i zaowocowały powstaniem przebogatej obrzędowości, wyrosłej na gruncie narodowych i ludowych zwyczajów. W miastach urządzano w najpiękniejszych salach, np. ratuszowych, bale karnawałowe, które często były balami maskowymi, natomiast w prywatnych mieszczańskich domach – potańcówki.
Szczególnie huczne były zapusty w dworach szlacheckich i magnackich. Faktycznie od jadła i napitków uginały się stoły. Urządzano kuligi z pochodniami, odwiedzano się wzajemnie wśród sąsiadów. Tańce trwały przez całe noce do białego rana.

W czasie karnawału popularne były korowody przebierańców. Na wsiach małopolskich i lubelskich grupy przebierańców – „dziady zapustowe” z muzyką i śpiewem odwiedzały domy dziewcząt i młodych mężczyzn, których wyśmiewano za pozostawanie w stanie bezżennym, a nawet żartobliwie „karano”.
Ze świętem Matki Bożej Gromnicznej kończy się w Polsce okres śpiewania kolęd, trzymania choinek i żłóbków. W ostatnie dni zapustne, zwane diabelskimi lub ostatkami, zabawom i jedzeniu nie było umiaru. Raczono się tłustymi słodkościami – racuchami, blinami i pampuchami oraz ciastem nadziewanym słoniną i smażonym na smalcu. Stąd pochodzi tradycja tłustego czwartku, który rozpoczynał tłusty tydzień, wieńczący karnawał. Dziś z bogactwa dawnych obyczajów pozostał tylko tłusty czwartek, w którym królują na naszych stołach pączki i faworki, czyli chrust. Ostatnim dniom karnawału nadano odrębne nazwy: mięsopustny (tłusty) czwartek, smalcowa (zapustna) niedziela, ostatkowy (błękitny) poniedziałek i ostatni (zapustny) wtorek. Podczas ostatnich trzech dni zapustów, zarówno kobiety, jak i mężczyźni przebierali się w stroje różnych postaci, zwierząt lub maszkar, a napotkanym osobom wręczali zielone bukiety z gałązek drzew leśnych.
We wtorek zapustny, dzień przed Popielcem, młodzież z całej wsi zbierała się w gospodzie, by wesoło zakończyć mięsopust. W litewskiej tradycji ludowej w trakcie zabawy przybywały dwie postacie: Konopiasty i Słoninowy. Symbolizowały okres postu i czas jedzenia mięsa. Dwaj przeciwnicy staczali z sobą walkę, którą z założenia wygrywał Konopiasty, a to oznaczało zakaz spożywania posiłków mięsnych. Punktualnie o północy rozsypywano na podłodze popiół – i tak rozpoczynał się Wielki Post.

Tradycje karnawałowe, które kryją się pod nazwą „zapusty” w niedzielne południe 19 lutego przedstawił mieszkańcom Sadownego Zespół Śpiewaczy „Sadowianki”. Przy pełnej Sali OSP Sadowne nasi artyści zaprezentowali w ponad godzinnym spektaklu słowno – muzycznych esencję tradycji zapustowych, począwszy od barwnego korowodu, poprzez humorystyczne scenki i pieśni okresu zapustowego, a skończywszy na ukazaniu biesiady wiejskiej. Przepiękna i wesoła inscenizacja wzbudziła zachwyt przybyłych widzów, w imieniu których artystom podziękował słowem i symboliczną różą Wójt Gminy Sadowne p. Waldemar Cyran. W Gminnym Ośrodku Kultury w Sadownem odbyło się też spotkanie przy herbatce, bo to przecież i okazja nie byle jaka – 44-lecie Zespołu Śpiewaczego „Sadowianki”.

W imieniu wszystkich widzów dziękujemy za prezentację tradycji i wykwintnej sztuki aktorskiej w jednym. Do kolejnego spotkania!

Zdjęcia w galerii Google>>>

Zobacz też film>>>

Tekst/foto: Sławek Chyliński

Źródło: www.niedziela.pl