Śmierć w węgrowskim areszcie,
…dr Jan Harusewicz demaskuje szarlatanów, najświeższe wiadomości z okolic Nura, o bużnych flisakach, proboszcz z Brańszczyka przeciwko rządowi.
Z Węgrowa donoszą o tajemniczym zgonie w tamtejszym areszcie podejrzanego o puszczanie w obieg fałszywych papierów wartościowych, znaczy się oryginalnych bezwartościowych. Jedni uważają, że to sprawka jego kamratów, chcących zamknąć usta koleżce, inny zaś stoją na stanowisku, że powodem śmiertelnego zejścia są skandaliczne, niegodne drugiej połowy XIX w. warunki panujące w węgrowskim areszcie śledczym.
Urodzony w Łomży dr Jan Harusewicz, lekarz, działacz patriotyczny, bohater ziemi ostrowskiej, poseł do Dumy i Sejmu, wnet po ukończeniu studiów medycznych przyjął posadę lekarza powiatowego w Ostrowi. Był także utalentowanym publicystą, a swe listy i artykuły publikował w różnych periodykach m.in. pod pseudonimem Jerzy Wrewicz. W zamieszczonym poniżej liście pokpiwa z pędu swych bliźnich do niby-nowinek i pseudonauki – pędu niepopartego choćby najdrobniejszym wysiłkiem w postaci lektury. Wykorzystując tę ludzką przywarę, przeróżni szarlatani nawiedzają miasta prowincjonalne tabunami, proponując cudowne specyfiki i ultranowoczesne metody leczenia, zdobywając poklask i uznanie „głównie dam z towarzystwa”.
