Obchodzimy 70-lecie KS „Wicher”
W ramach obchodów 70-lecia Klubu Sportowego „Wicher” Sadowne 7 lutego br. odbędzie się BAL SPORTOWCA. Mamy więc jeszcze chwilę na trochę wspomnień.
Jakie były początki naszej średniej szkoły? Jakie były początki pracy w naszej szkole prof. Mieczysława Chmielewskiego? Jakie były początki „Wichra”? Ciekawe pytania, na które odpowiedzi łączą się w jedną historię – sadowieńskiego sportu.
No cóż, dzięki posiadanej wiedzy i uporczywości w jej pogłębianiu przez znanego wszystkim Pana Ryszarda z Klubu Sportowego „Wicher”, możemy teraz, choć w skróconej formie, powrócić do ciekawych lat 60-tych, które zapisały się pozytywnie w historii sadowieńskiego sportu zorganizowaną tu po raz pierwszy szkolną spartakiadą.
Opis ówczesnych wydarzeń znajduje się na stronie internetowej Pana Łukasza Rygało p.n. dawny powiat wołomiński. Są to dwa artykuły ze zdjęciami, zacytujemy je w części, ale zapraszamy też do ich lektury u źródła. Oto one:
Mecz Wicher – Błękitni -7 czerwca 1964
Na płycie boiska ustawiają się drużyny. Kapitanowie wymieniają pozdrowienia. Występuje poczet sztandarowy.
— Baczność! Na prawo patrz!
Przy dźwiękach fanfar oszczepniczka Pilewnicka w asyście kolegów Ziemskiego i Malińskiego wciąga flagę na maszt.
— Zawody uważam za otwarte — mówi GŁÓWNY ORGANIZATOR. Za chwilę pada strzał startera. Rozpoczął się mecz. Pierwsza konkurencja — 100 m kobiet, Wygrywa Ewa Rakowska, Wśród mężczyzn najszybszy na setkę jest Jerzy Zieliński.
W tym: miejscu wyjaśnienie. Nie szukajcie wymienionych nazwisk na listach mistrzów i rekordzistów Polski. Przynajmniej nie teraz, chociaż później, za kilka lat, kto wie…
Start! Starter stoi przy tablicy, na której ukaże się dymek z pistoletu. Rzecz praktykowana na większych zawodach i w… Sadownem.
Przy takiej oprawie, godnej wielkich imprez sportowych, wystartowano do 1 rundy Ogólnopolskiej Szkolnej Ligi o Puchar „Sportowca” w maleńkim Sadownem. Walczą MKS „Biękitni” Wołomin i miejscowy MKS „Wicher”. W biegach przewagę mają lekkoatleci „Błękitnych”. Gospodarze rewanżują się w skoku wzwyż i rzutach. Jak zwykle w takich wypadkach zachodzą nieprzewidziane przeszkody. Ktoś z sąsiedniej wsi spóźnił się na autobus i nie przyjechał. Nie ma kilku chłopców z Łochowa (biorą udział w uroczystości otwarcia szkoły 1000-Iecia), trzeba w ostatniej chwili szukać zastępców, szybko przeliczyć jakie przesunięcia punktowo opłacą się najlepiej. Ważne jest nie tylko zwycięstwo nad przeciwnikiem, ale przede wszystkim ogólna ilość punktów. Trwa więc nieustępliwa walka o jak najlepszy wynik, ale powoli zarysowuje się lekka przewaga Wołomina. Prof, CHWEDORUK świetnie przygotował zespół.
Oddalmy się na chwilę od tego, co dzieje się na boisku, aby posłuchać ciekawych rzeczy o Sadownem.
Sadowne — to po prostu wioska. Kilkuset mieszkańców, jedna szkoła. W miejscu, gdzie dziś znajduje się śliczny stadionik, im. Janusza Kusocińskiego, kilka lat temu były lotne piaski. Postawiono szkołę, ale nie pomyślano o boisku. A może i pomyślano, tylko z wykonaniem było trochę gorzej. Dziś, wspomina się tamie dni i dziwi, jak to mogło być tak bez boiska. Przed kilku laty dzięki społecznej inicjatywie mieszkańców, a przede wszystkim młodzieży szkolnej i nauczycieli, powstał obiekt sportowy z prawdziwego zdarzenia. Miejscowa i okoliczna młodzież ma wreszcie gdzie ćwiczyć i startować.
4 lat pracuje w tutejszej szkole nauczyciel wf MIECZYSŁAW CHMIELEWSKI. Jeśli „Wicher” w ogólnej klasyfikacji znalazł się w roku ubiegłym wśród 20 najlepszych MKS w Polsce, to w głównej mierze jego zasługa. A przecież zespół nie ma w swych szeregach wybitnych indywidualności. Jego siłą jest wyrównany poziom we wszystkich konkurencjach. Posłuchajmy co mówi on o swojej pracy.
Więcej na stronie https://dawny.pl/mecz-wicher-blekitni/
Zawody w Sadownem
W Kronice (Kronika I LO w Wołominie, rok 1964) jest wklejone sprawozdanie ze Sportowca, z zawodów, które odbyły się w Sadownem 7 czerwca 1964 roku. Walczyły ze sobą MKS “Błękitni” i MKS “Wicher” Sadowne. Ponieważ w skład MKS “Błękitni” wchodzą głównie nasi uczniowie, więc dlatego mecz ten bliżej nas interesuje.
Więcej na stronie https://dawny.pl/zawody-w-sadownem/
I uwaga, być może wkrótce uda się nam opublikować więcej materiałów z historii Klubu Sportowego „WICHER” Sadowne, ale to… wkrótce.
Teraz… bal – życzę przyjemnej zabawy jego uczestnikom i zawodnikom Klubu – „Wicher to My”.
Tekst: Sławek Chyliński
Źródło/Foto: https://dawny.pl/
