W naszym okienku poetyckim S. Grądzki

Rozpoczynamy publikację wierszy autorstwa Stanisława Grądzkiego. Jako pierwszy wiersz pt. „Błękitnienie”.

Słowo o autorze wierszy:

Stanisław Grądzki urodził się 12 maja 1956 roku w Stoczku Węgrowskim. Tam też spędził dzieciństwo. Od 1970 roku, po chwilę obecną, jest mieszkańcem Łochowa. Był Naczelnikiem i Wójtem Gminy Stoczek, Burmistrzem Miasta Węgrowa, Prezesem Zarządu Fabryki Maszyn Budowlanych Bumar-Proma.

Jednak zawsze w wolnych chwilach zajmował się twórczością literacką. Stąd też jest nie tylko autorem kilku tomików wierszy, ale też wydawnictw takich jak: „Węgrów – przeszłość i przyszłość miasta” (1998 r.); „Łochów – Rody szlacheckie” (2015 r.). Jego debiut poetycki wydarzył się w 1993 roku, na łamach „Gazety Mazowiecko-Podlaskiej”. Natomiast najwięcej wierszy napisał i opublikował w tomikach 2010 -2015. To z tego okresu pochodzą zbiorki : „W serca odbiciu”, „Czy pamiętasz?”, „SGraffito”.

Przez wiele lat był Prezesem Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łochowskiej. Publikował wspólnie z Grupą Poetycką IWA, która swoje zalążki ma w TPZŁ. Stąd też jest współredaktorem wydania antologii Grupy Poetyckiej IWA o tytule „ Pod rodzinnym niebem” (2011 r.). W zasadzie był redaktorem naczelnym tego wydania antologii.

Zachęcam do zaglądania do okienka poetyckiego Info Sadowne przez kolejne kilkanaście piątków, by poznać twórczość, ale też i samego Stanisława Grądzkiego.

Chętni na ewentualny zakup tomików wierszy, mogą pisać do mnie na adres : malwisz@wp.pl lub adres redakcji Info Sadowne.

                    Życzę miłej lektury

                    Wiesław Maliszewski

Błękitnienie

Na skraju błękitnego świtu

błękitny cień – zwiastun wolności –

pisze wiersze do błękitnego zeszytu,

wiersze o błękitnej miłości.

A ja, błękitem spowity, wchodzę do rzeki

i pływam w błękitnej toni,

szukając w błękitnych odmętach opieki

dla błękitnej przyszłości wyrysowanej na dłoni.

Po błękitnej wstędze wody

szły obok siebie

błękitny dzień,

błękitny cień,

błękitna miłość,

błękitna przyszłość.

I śpiewały Liwca błękitne wody,

i grały palce słońca na błękitnym niebie…

               (SGraffito-2011)