Amerykańska epopeja Adama P. spod Węgrowa,
…ofiary broni palnej pod Ostrowią, katastrofa pod Brańszczykiem, Polska Organizacja Wojskowa w Ostrowi.
Publikowaliśmy już na tych łamach list mieszkańca naszego regionu, który wybrał się za Atlantyk. Tym globtroterem był Stefan Wycech z parafii Sadowne. Dzisiaj o swych amerykańskich przygodach, wrażeniach i trudach żywota opowiada podpisujący się jako Adam P., mieszkaniec niewymienionej z nazwy podwęgrowskiej miejscowości. Nowy Świat nie przypadł naszemu ziomkowi do gustu. Pracował w pocie czoła i skrzętnie odkładał cent do centa na koszty powrotnej podróży do kraju. List opublikowano pod koniec kwietnia 1914 r., czyli na dwa miesiące przed zamachem w Sarajewie i na 4 miesiące przed wypowiedzeniem przez Austro-Węgry wojny Serbii, co zapoczątkowało I wojnę światową. Nie znamy dalszych losów autora listu. Być może dramatyczne wydarzenia spowodowały, że zwątpił w słuszność decyzji o powrocie?
Przed dwoma tygodniami opublikowaliśmy pierwsze fragmenty sprawozdań wojewody białostockiego o sytuacji społeczno-politycznej na podległym mu obszarze (dopiero 1 kwietnia 1939 r. powiat ostrowski stał się częścią woj. warszawskiego). Dzisiaj trzy doniesienia o dramatycznych wydarzeniach w regionie. Jedno dotyczy zabójstwa z użyciem broni palnej, kolejne najprawdopodobniej przypadkowego zranienia z użyciem tego samego rodzaju oręża, w trzecim zaś mowa jest o katastrofie lotniczej pod Brańszczykiem. Donosiliśmy już o tym wydarzeniu przed rokiem, ale w cytowanej wówczas notce prasowej błędnie podano nazwisko poszkodowanego lotnika.
