Rowerowe demony sieją postrach na chodnikach,

…Moskale najmują węgrowski margines, by szukał konspiratorów, w powiecie ostrowskim kradną konie, ranią nożem i zabijają taboretem, gorąco w ostrowskiej polityce, dzieci i młodzież wypoczywają nad Bugiem.

Nie przerywamy krucjaty wymierzonej w niezliczone patologie związane z jazdą na piekielnych maszynach zwanych bicyklami. Osoby używające tych ludobójczych środków lokomocji, nabierają przeróżnych szatańskich zwyczajów. Dwukołowe demony urządzają polowania na przechodniów, poruszających się po chodnikach miast płockiej i łomżyńskiej guberni. „Niechaj więc kolarze nie oczekują, aż policja wda się w tę sprawę” i z własnej woli powrócą do królestwa ciemności… a kysz, stwory nieczyste!

Węgrowski naczelnik powiatu zmusza urzędników, by chodzili do cerkwi, a reprezentantom miejscowego marginesu zleca, by szukali kolporterów nielegalnych gazet. Szczególnie strzec się należy starego Ajchela z ulicy Rucheńskiej.

Publikujemy kolejne sprawozdania wojewody białostockiego o sytuacji społeczno-politycznej na podległym mu obszarze, m.in. powiecie ostrowskim. Nie ma tygodnia, aby powiatem nie wstrząsały wieści o nowych, dramatycznych wydarzeniach. W trzecim tygodniu maja 1927 r. doszło do krwawych porachunków rodzinnych we wsi Grądy, zabójstwa szesnastoletniej dziewczyny w Broku oraz wykrycia w Komorowie szajki, kradnącej na dużą skalę konie.

Więcej na stronie https://madzelan.cba.pl/rowerowe-demony-sieja-postrach-na-chodnikach-moskale-najmuja-wegrowski-margines-by-szukal-konspiratorow-w-powiecie-ostrowskim-kradna-konie-rania-nozem-i-zabijaja-taboretem-goraco-w-ostrowskiej-po/