PAMIĘTNIK ANTONIEGO JADACKIEGO,

…ORGANISTY W: ZAMBSKACH, GOWOROWIE, CZARNI, OBRYTEM, LUBIELU, BROKU i BRAŃSZCZYKU.

Prezentowany pamiętnik to pierwszy rozdział książki Na Mazowszu, Podlasiu i w Małopolsce, dzieła Jacka Jadackiego (przy współpracy z Bożeną Jadacką-Jóźków). Za zgodą autora książki, tytuł rozdziału został zmieniony, aby podkreślić związek pamiętnikarza z regionem, którego historii poświęcona jest niniejsza strona internetowa. Jeden z pisarzy francuskich napisał, iż: „Powieść to jest zwierciadło przechadzające się po gościńcu. To odbija lazur nieba, to błoto przydrożnej kałuży”. Pamiętnik Antoniego Jadackiego (seniora), jest niczym owo zwierciadło, które począwszy od ostatnich lat XIX stulecia, wędruje przez pół wieku po parafiach północno-wschodniego Mazowsza – najdłużej, bo aż na lat kilkanaście zatrzymując się w Broku. Lazur nieba nie odbija się w nim nazbyt często, a znacznie więcej dostrzeżemy błota, jako że Antoni Jadacki nie należał do osób w czepku urodzonych, a żyć przyszło mu w czasach mało, że biednych, to jeszcze burzliwych. Błoto skrzy się jednak iskierkami, a to dzięki błyskotliwemu, dowcipnemu, pełnemu werwy, niestroniącemu od dosadnych wyrażeń językowi naszego kronikarza-memuarysty. Lektura nasuwa skojarzenia z pamiętnikami Jana Chryzostoma Paska, a niektóre fragmenty przypominają urywki z Przygód dobrego wojaka Szwejka, choćby te o wyczynach Feldkurata Ottona Katza. Pamiętnikarz opisuje momentami rzeczy tak skandaliczne, że autorzy książki zastanawiali się nawet, czy nie opuścić tych drastycznych fragmentów, ale uznali, że także te urywki tekstu „są interesującym dokumentem mentalności i kultury tamtej epoki”. Chwała im za to, gdyż książka dostarcza nie tylko suchych faktów, ale bywa momentami sensacyjno-plotkarska, dzięki czemu nie sposób oderwać się od lektury.

Więcej na stronie https://madzelan.cba.pl/pamietnik-antoniego-jadackiego-organisty-w-zambskach-goworowie-czarni-obrytem-lubielu-broku-i-branszczyku/