Wspomnienia – trochę o Węgrowie
Dalsza część archiwum śp. prof. Mieczysława Chmielewskiego – maszynopis.
Sołtys Karczmarczyk z Sadownego ma głos
Cie choroba.
Bo to wiecie, sprawiedliwości na świecie nie beło i nie bedzie. Sołtys Kierdziołek z gromady Chlapkowice co niedziela ludziom różności opowiada: a to w Chlapkowicach to, a to w Chlapkowicach tamto, a o nasem nie przemiezając Węgrowie -nie i nie. Bo w Polskiem Radio moze i mało kto o niem słyszał. A w cymze to za pseproseniem nas Węgrów od tech Chlapkowic gorsy? No powieta ludzie sami – czy to po sprawiedliwości idzie? Żeby o takim bądź co bądź mieście słowem nie wspomieć w tech podwiecorkach przy mikrofonie?
Miastecko se pieknie nad Liwcem lezy, zabytków nie mało ma i jesce więcej bedzie miało, bo co rok troche przybywa. Bo to uważacie, co dzisiaj w Węgrowie za nowocesne budowle uchodzi, za rok Ministerstwo Kultury i Stuki za zabytek moze uznać, odpowiednie tablickie zawiesi i w taki sposób niedługo całe miasto pod ochrono znaleść się może.
Ale tak po prawdzie to systematycznie zdążamy ku górze, a pod niektóremi względami to nas Węgrów juz dzisiaj Warsawe przypomina. Znacy się ulice legularnie rozkopujo, na rynku elegancki plac się szykuje, a nawet ostatnio jazemówki zacynajo świecić – ale narazie jesce nie wszystkie.
Bar „Express” także samo jak w Warsawie na Brackiej jest, a podobno w niedługim casie jesce jeden P.Z.G.S. ma otwozyć, ma się podobno Bristol nazywać.
A bo wiecie i ten Stadion Sportowy w Węgrowie -marnego słowa nie można powiedzieć, w niedziele sportowcy w piłke na nim grajo, a w zwykłe dni kozy sie na nim paso, cyli ze mozna jak sie okazuje i sport i hodowle połącyć. Ostatni zaceli go nawet grodzić, i potem sie ma nazywać Stadion Dziesięciolecia, jako, ze juz to ogrodzenie planuje się od dziesięciu lat.
O tak zwanem Eksperymencie Węgrowskiem wiele mówić nie potrza bo w Mazowieckiej Trybunie dokumentnie wszystko opisali, co i jak ma być.
Statyści oblicyli nawet ile telewizorów na głowe ludności przypadnie po tem eksperymencie. Dyskusji podobno nie mało przy tem było, jak sie ojcowie miasta i powiatu zaceli zastanawiać, co by tu jesce mozna zrobić. Otóz jedni chcieli tak wiecie Powiatowe Opere im. inż. Trzebuchowskiego załozyć. Komedii powiadajo u nas nie brakuje, dramat od casu do casu tyz sie zdazy, ale brak opery powaznie sie ludziom daje we znaki. W tem względzie poczyniono juz nawet pewne kroki. Narazie zakupiono Kontrabas i bęben, i w miejscowym klubie zaceli sie próby. Na pocątek sykują IX Symfonię Betowena, oraz Sła dziewecka i Okie. Od strozoków z Grępkowa majo jesce wypozycyć pare trąbków i łorkiestra bedzie. Jeżeli sie rozchodzi o chór, to próby sie narazie w gospodzie ludowej odbywajo.
Inny dyskutant znowu zaproponował żeby na tem nowem placu taki nieduzy Pałac Kultury postawić, ale jak zrobiono dokumentacyję i kostorys to sie okazało że pieniędzy narazie tylko na śpic by wystarczyło, i dali temu spokój.
Jesce inni radzili, radzili, żeby Rusałkie z Broku nad Bugiem do Węgrowa przenieść i nad Liwcem umieścić – i w ten sposób na służbowym transporcie oszczędności troche bedzie.
A jesce jeden to wiecie mówił, żeby na początek zwykłe świetlice w gromadach założyć, ale go zaraz wsyscy zaksyceli bo powiadajo że to już nie ten etap.
Nie można powiedzieć ruch sie przy tem nie mały zrobił, a niech sie tylko troche z komunikacjo polepszy, to może i zagraniczne wycieczki do Węgrowa zacno zjezdzać.
Wtedy wiecie koniecznie przydałaby sie u nas kolej, ale jak to z tem bedzie jesce dokumentnie nie wiadomo. Ministerstwo Komunikacji mówi, że owsem, wyraża zgode na budowę koleji do Węgrowa, ale najpierw musi powstać Społeczny Komitet Budowy węzła kolejowego, w powiecie, i jak sie funduse zbieze to kolej moze być. Jak sie to jesce ułozy nie wiadomo, bo nowa Rada ma dopiero te sprawe przedyskutować. A swoją drogą przyjemnie byłoby tak pospiesznem pociągiem z Węgrowa przez Sadowne do Wilczogąb, na spotkanie z nasem Marszałkiem pojechać. Może wtedy i Chlapkowice także ważne nie bedo, chociaż jem sam Kierdziołek propagande robi, a tutaj tylko sołtys Karczmarczyk z Sadownego.
Cie choroba.
Tekst/foto: Sławek Chyliński

