Głos spod Sterdyni przeciwko agitacji socjalistycznej,
…rozstrzelania w Węgrowie, wybory w Ostrowi i usunięcie krzyży przez nowego burmistrza, zgrzyty pomiędzy władzami i biskupem w sprawie żałoby po śmierci Marszałka.
Gospodarz spod Sterdyni, najprawdopodobniej zwolennik popularnej wówczas w regionie Narodowej Demokracji (jej wybitnym działaczem był m.in. ostrowski doktor Jan Harusewicz), ostro ocenia socjalistów, którzy w wielkiej liczbie pojawili się w roku 1905 w okolicy, siejąc zamęt i nie prezentując – zdaniem autora listu – żadnego konstruktywnego programu. Przeciwstawia temu chaosowi pozytywistyczne działania narodowców: „Nasze stronnictwo powiada: uczcie się, poznawajcie prawa gminne i sami się rządźcie, zakładajcie szkoły, spółki rolne, straże ogniowe, sklepy spółkowe, czytajcie gazety, żebyście byli mądrzy, żebyście się oszukać, nie dali, żebyście byli zamożniejsi. Walczcie o prawa lepsze, o lepszą przyszłość i wszystkich do tej walki napędzajcie, bo wszyscy z lepszych praw wywalczonych korzystać będą”.
Z Węgrowa donoszą o ujęciu i rozstrzelaniu grupy „bandytów”. Ponieważ w pierwszej notce prasowej nie podano imion straconych, to dodatkowo przytoczono notkę z innego gazetowego tytułu. Zmianie uległa także większość nazwisk, a to z tej przyczyny, iż dbałość o szczegóły nie była najmocniejszą stroną ówczesnej prasy, więc co gazeta to inne nazwiska, a często i „fakty”. W czasie rewolucji 1905-1907 dochodziło do licznych napadów dokonywanych przez partyjne bojówki, a to z zadaniem zbierania funduszy na cele organizacyjne. Z pobieżnego badania wynika, że żadna z wymienionych osób nie figuruje na listach poległych bohaterów, można zatem przypuszczać, że rozbita grupa miała charakter czysto kryminalny.
