Wspomnienia – i ballada, i kujawiak
Dalszy ciąg zapisków archiwalnych profesora Mieczysława Chmielewskiego. Dzisiaj w piosence i tańcu. A jak myślicie – o kim jest mowa w balladzie?
Ballada optymistyczna
- O różnech miastach piosenek wiele
Śpiewają ludzie dziś wszędzie
Pozwólcie zatem łobywatele
Że jeszcze jedna przybędzie.
- Gdzie leży Węgrów – już niejednego
Pytali obce przybysze
To niedaleko od Sadownego.
Odpowiedź można usłyszeć.
- Sadowne sobie upodobali
Różne odgórne czynniki
I w telewizji pokazywali
Społecznych czynów wyniki.
- Tu się buduje wciąż coś nowego
Stadion, internat i basen
A przecież jeszcze nie koniec tego
Wiadomo – te chody ma się.
- Niekiedy wprawdzie trudności mamy
I rady dać już nie możem
Więc delegację w mig wysyłamy
I pan Marszałek pomoże.-
- Stare przysłowie – powiem i basta
Które jak ulał pasuje-
Podczas jedzenia apetyt wzrasta
Więc nowe plany wciąż snujem.
- Ośrodek zdrowia – zdałby się nowy
Strażakom zaś motopompa
Nie będziem patrzeć na kocie głowy
Bo po asfalcie trza stąpać.
- Plan nasz na pewno będzie spełniony
Bo przecież komu jak komu-
Pan nie odmówi rodzinnym stronom
To przecież dawno wiadomo.
A teraz kujawiak…
Muzyka: Antoni Rowiński Słowa: Mieczysław Chmielewski
„W czarnym polu” – Kujawiak z Sadownego –
Za oknami już mrok
Szara snuje się mgła
Tylko słychać krok w oddali
Ktoś piosenkę znajomą gra.
Tylko słychać w oddali głos
Ktoś piosenkę mi gra.
Tak mi dłuży się dzień
Nie daj więc czkać już
Mą tęsknotę na radość zmień
Główkę na mym ramieniu złóż.
Mą tęsknotę na radość zmień
Główkę na ramię złóż.
Utrudzony żegnaj dniu
Wieś szykuje się do snu
Świeci miesiąc nad polami
Zakochanych wierny druh.
Wszyscy śpią już a my sami
W białej mgły idziemy puch.
W czarnym polu rzepa biała
Czy mnie Haniu będziesz chciała
Rzepę sprzedam za sto złotych
Bo się żenić mam ochotę.
I ja także nie od tego
Boś ty chłopak z Sadownego
Nie bogatyś jest co prawda
Ale kocham Cię od dawna.
Tekst: Sławek Chyliński
