Swobodny Nurt – I kwartał 1958 – cz. II
Z historii Liceum Ogólnokształcącego w Sadownem. Kolejny fragment pisma młodzieży licealnej „Swobodny Nurt” z 1958 r.
Rozmawiamy o naszej gazetce
W związku z wydanie drugiego Numeru „Swobodnego Nurtu”, chcielibyśmy usłyszeć kilka uwag i życzeń dotyczących naszej gazetki.
Jakie refleksje nasunęły się naszym czytelnikom w związku z wydaniem pierwszego Numeru naszej gazetki?
– Prof. języka poleskiego p. Guzikowa Krystyna.
– „Ja jako polonistka mam chyba największe prawo cieszyć się, że młodzież naszej szkoły chce pisać, chce szukać wśród siebie talentów literackich, chce wydawać zaczętą w ubiegłym roku szkolnym gazetkę „Swobodny Nurt”.
Cieszę się i życzę Wam pomyślności.
Pragnę jednocześnie wyrazić kilka małych życzeń. Niektórzy uczniowie nadsyłają do redakcji próby własnych wierszy, reportaży, nawet nowel liczących kilkanaście stron. Nie wszystkie jednak nadają się do druku, jedne są lepsze, inne słabsze, ale nie zrażajcie się tym, piszcie jak najwięcej i próbujcie swoich sił wszyscy. Życzyła bym sobie, żeby nasza gazetka nie byłą z góry ułożonym planem artykułów pisanych na polecenie kolegium redakcyjnego, lecz żeby byłą dobrem waszych najlepszych myśli. Piszcie szczerze o waszym życiu codziennym, o waszych młodzieńczych marzeniach, zainteresowaniach i dążeniach, Starajcie się różne przejawy życia, śmiesznostki, wady ludzkie przechwytywać na gorąco i pokazywać je w formie fraszki, satyry ku nauce innym. Chciałabym w Was i w Waszym pisemku widzieć dużo zdrowego optymizmu i radości życia. Odrzucić maskę cynizmu, cwaniactwa. Szczerość, prostota i bezpośredniość to największe zalety człowieka. Pisemko to ma być przecież odbiciem Waszego życia szkolnego. Ma ono Wam pomagać w pracy szkolnej, ma rozwijać Wasze literackie zamiłowania, ma dostarczać Wam dużo przyjemności i satysfakcji przy czytaniu.
Artykuł w gazetce, to nie zadane wypracowanie na omówiony z góry temat, to egzamin Waszej samodzielnej myśli, uczucia, pióra. Dbajcie więc w swoich wypowiedziach o precyzję słowa, jasność wyrażanych myśli, piękno i poprawność językową, bo język to nasz skarb narodowy, który trzeba pielęgnować i cenić.”
– Prof. fizyki p. Zygmunt Kubielas.
– „Ciągle jeszcze patrzycie na gazetkę, jak na wypracowanie, które ktoś za Was odrobi.
Musicie jak najprędzej zrozumieć, z nie jest to pismo, w którym artykuły ukazują się po to, żeby zmusić Was do wypełnienia jeszcze jednego przykrego obowiązku.
W przeciwnym razie naprawdę będzie tam zbyt wiele rzeczy nie mających nic wspólnego z Waszymi zainteresowaniami.
Chciałbym, ażeby po ukazaniu się tego numeru każdy z Was zastanowił się, czy nie ma pod ręką tematu, który by sam chciał widzieć na łamach następnego numeru.
Mam nadzieję, że odtąd tworzyć już będą gazetkę nie sami redaktorzy, nieliczni spośród Was, ale, że wystąpicie z Waszymi planami i projektami. Na pytanie „jaką gazetkę chciałbym widzieć” odpowiem najprościej: taką jakiej Wy sami sobie życzycie. Od siebie dodam tylko: jak najwięcej własnych przeżyć i myśli, jak najmniej nudy i przetwarzania.”
– Kierownik Gromadzkiej biblioteki w Sadownem p. Stanisław Kośnikowski.
– „Życzeniem moim jako kierownika „Biblioteki Gromadzkiej” jest prośba o szybki zwrot wypożyczonych książek, które mają służyć czytelnikom, szczególnie tym, którzy muszą poznać podstawową lekturę przewidzianą programem szkolnym. Jeśli chodzi o pierwszy numer „Swobodnego Nurtu”, to przeczytałem go z zachwytem od początku do końca, tym bardziej, że dużo moich czytelników bierze udział w redagowaniu pisma. Bardzo mnie rozczarowała przerwa w kontynuowaniu tego pisma. Życzeniem moim jest:
Primo – aby wszyscy uczniowie próbowali swych zdolności literackich.
Sekundo – ażeby jak najwięcej uczniów korzystało z biblioteki gromadzkiej, a ja osobiście postaram się o jak najlepsze dzieła, które dopomogą Wam w pogłębieniu wiadomości intelektualnych i literackich.
Do życzeń swoich dołączam prośbę do ogółu mieszkańców osady Sadowne o większe zainteresowanie się czytelnictwem. Przy okazji chciałbym nadmienić, że czytelnicy, którzy korzystają z biblioteki szkolnej, bardzo mile będą widziani także i u mnie w bibliotece gromadzkiej. Uważam, że sprawa nauczania młodzieży nie powinna należeć wyłącznie tylko do szkoły, ale także i do społeczeństwa.”
– Mechanik Centralnego Ogrzewania p. Jan Puchalski.
– „Uważam, że należałoby w Waszej gazetce poruszyć między innymi sprawę używania urządzeń sanitarnych.
Wiecie przecież, że urządzenia te kosztowały wiele, wiele pieniędzy. A naprawa ich kosztuje także wiele trudu i pracy.
Jeśli chodzi o samą gazetkę, muszę przyznać, że jest ona bardzo ładna. Może wreszcie wzbudzi w naszej młodzieży jakieś zainteresowania, których jak dotąd nie udało mi się poza zabawami zauważyć.
Poza tym gazetka powinna odgrywać rolę pisma kształcącego młodzież.”
– Uczeń kl. XI Andrzej Gąsowski.
– „Według mnie ten obecny „zapał twórczy” młodzieży naszej, ujawniający się w pracy na wydawaniem „Swobodnego Nurtu” jest słomianym ogniem. Zapłonie i zgaśnie, a gazetka stanie się jeszcze jedną nudą, z którą w naszej szkole spotykamy się tak na każdym kroku.”
– Uczeń kl. X Andrzej Stypułkowski.
– „Życzenia mam bardzo skromne, gdyż najmniej do powiedzenia na ten temat mają członkowie kolegium redakcyjnego. Chciałbym tylko zaznaczyć, że w piśmie tym powinno być dużo humoru, satyry i dowcipów.
Wyobrażam go sobie jako pismo młodzieżowe, a nie jakąś „drętwą” broszurę szkoleniową”.
Rozmowy przeprowadził
Józef Bębenek
Członek Kolegium Redakcyjnego
Źródło: „Swobodny Nurt”, pismo młodzieży LO w Sadownem, Sadowne – I kwartał 1958
