Wspomnienia – alfabet sadowieński (litery: H i I)

Tym razem w alfabecie sadowieńskim Pani Ireny, ze względu na niewielką liczbę nazwisk, przedstawiamy dwie literki – H i I.

 

 

 

 

H

HABERKO Zofia – siostra zakonna wykładająca w szkole biologię i geografię. Mieszkała z Jakimiukową i  Kasperlik w domu Olszewskiej na Słonecznej.

HARASIMOWICZOWIE Mirosław i Maria Teresa z d. Pol. Mieszkali w głębi ul. Kościuszki w domu Polów koło Kucharków. On dojeżdżał do pracy, a potem pracował w Silikatach, a Tereska była sklepową w odzieżowym w GS-ie. Mieli dwoje dzieci Zbyszka i Asię. Zbyszek ożenił się z Alicją Wódką i pobudowali duży dom z rodziną brata Ali Zbigniewa między ulicami Grunwaldzką i Kościuszki. Agnieszka wyszła za mąż Mioduszewskiego ze Złotek, a potem za Białousa z Brzuzy.

HERMASZUKOWIE Michał i Jadwiga z d. Malenka – mieszkali przy ul. Kilińskiego w domu Malenków. On dojeżdżał do pracy, ona prowadziła dom. Mieli troje dzieci: Danutę, Bożenę i Adama. Bożena wyszła za mąż za Tadeusza Chylińskiego i zamieszkali w Gaju. Hermaszukowie z synem wyprowadzili się do Mińska Maz..

HERONIMKOWIE Mieczysław z Laskowizny i Halina z d. Tomasik  – mieszkali w domu Tomasików z prawej strony ul. Wiejskiej za Doboszami. Mieli niewielkie gospodarstwo i Halina dorabiała szyciem. Ich syn Wiesław ożenił się z Gwizdonówną z Rażen i pobudował się z  drugiej strony Wiejskiej.

HRYNKIEWICZ MOCZULSCY Rajmund i Maria – mieszkali po wojnie chyba u Edwarda Sówki. On był znanym lekarzem, ona nie pracowała. Ich syn Leszek chyba zginął w Oświęcimiu i jak zaczęłam pracować, może w 1954r., jak byliśmy na wycieczce kościelnej m.in. w Obozie Zagłady w Oświęcimiu, to ona tam nie chciała wejść. Po kilku latach wyprowadzili się z Sadownego.

I

IWANIUKOWIE Stanisław i chyba Maria – nauczyciele, on kierownik szkoły i historyk, ona polonistka i biologiczka. Mieszkali chyba w szkole, na I piętrze przed Hermanami. Mieszkanie miało oddzielne wejście od internatu. Mieli córkę Jagodę. Jego nazywali „Groźny Iwan”. Wyprowadzili się pod Warszawę.

IWANOWSKA Ludwika – nauczycielka rosyjskiego i chemii. Sprowadziła się do Sadownego chyba w 1950 r. z matką Marią Tymicką i zamieszkały u Nieskórskiego w małym domku za Tomaszewskimi tuż koło stadionu, w głębi ul. Kościuszki. Chemii uczyć nie umiała, na lekcjach nie umiała prowadzić doświadczeń, kazała przynieść menzurki i produkty i tak tłumaczyła: „trzeba wziąć trocha wody, trocha soli, (łapała się za głowę), o jak mnie głowa boli” i brała najlepszych uczniów do tablicy, by wyprowadzili jakiś wzór. Potem Ludwika została szkolną bibliotekarką.

Autor: Irena Warda

Szanowni Czytelnicy!

Dziękuję za tak duże zainteresowanie publikacją na temat powojennych mieszkańców Sadownego. Bardzo proszę – gdyby ktoś wyraził chęć – o umieszczanie w komentarzach (pod kolejnymi postami na Facebooku Info Sadowne) poprawek, uzupełnień czy też dodawanie nazwisk i historii rodzin, które mogłam pominąć przy spisywaniu swoich wspomnień. Z góry za nie dziękuję.

Przepraszam także za ewentualne pomyłki (pamięć jest ulotna) i dziękuję za wyrozumiałość, a także zachęcam do lektury kolejnych odcinków „Mojego alfabetu sadowieńskiego”.

Irena Warda