Stanisław Grądzki – „Pamięć dziecka”
Wiersz z tomiku „W serca odbiciu”.
Pamięć dziecka
Dom rodzinny. Czasami w snach mnie woła
Wypełniona wonnym sianem i słomą stodoła
Jawi się jako serca bezwiedna tęsknota
Za noclegiem w sąsieku i przytuleniem kota
Unoszę myśli ku wschodowi słońca nad łąkami
I znikającym rudym kręgiem na opłotkami,
Ku uśmiechom kwiatów i wiatru ciepłych dłoniach
Smagających dziadka posiwiałe włosy na skroniach
I nie wiedziałem długo skąd ta radość płynie
Aż wspomniałem podwórko w dziecka godzinie
Gdy babcia mnie za rękę po nim wodziła.
Tam pierwszy raz ujrzałem bociana zza płotu
I usłyszałem jak babcia mówi: „wiosna przybyła”
I dotąd co roku wyglądam bocianów przylotu.
Foto: Wiesław Maliszewski

