Wznawiamy po 11-tu latach

Zapewne Państwo już nie pamiętacie ukazujących się na naszym Portalu fragmentów maszynopisu pt. „SADOWIEŃSKIE OBRAZY – Zebrane wspomnienia z dawnego i bliższego życia Sadownego i okolic”.

No cóż, przypomnę. Były to czasy już „zamierzchłe”, przełom roku 2014 i 2015. Autorem maszynopisu z roku 1970, który nigdy wcześniej nie był nigdzie publikowany, był śp. Edward Sówka, z zawodu pedagog, były dyrektor szkoły podstawowej w Sadownem, posiadający wiele pasji i całe życie związany z Ziemią Sadowieńską.

Jak wynikało z informacji docierających do mnie podczas publikowania na Portalu Info Sadowne „Sadowieńskich obrazów”, cieszyły się one dużą poczytnością wśród naszych mieszkańców i nie tylko, gdyż opisywały dość szczegółowo i ciekawie historię regionu sadowieńskiego od pradziejów do okresu po II wojnie światowej (publikacje są nadal dostępne na stronie http://info.sadowne.pl/?cat=841).

Historię tę udało mi się opublikować w kilkudziesięciu odcinkach, jednak… maszynopis, który wtedy pozyskałem, posiadał luki. Brakowało w nim trzeciego i czwartego rozdziału, a także części ostatniego rozdziału pt. „Sadowieńske portrety”.

I uwaga! Obecnie, dzięki uprzejmości p. Barbary Wróbel, która przekazała mi brakującą część maszynopisu (prawdopodobnie jest to pierwsza, próbna wersja pracy) opisującą ludność zamieszkującą nasze tereny, jej zwyczaje i obyczaje, będę mógł zaprezentować Państwu kolejne kilka odcinków historii Sadownego i okolic. Dziękuję Basiu!

A przy okazji, gdyby ktoś z Państwa posiadał w swoich zbiorach maszynopis śp. Edwarda Sówki pt. „Sadowieńskie obrazy” lub jego część (zwłaszcza z ostatniego rozdziału, „Sadowieńskich portretów”, to byłbym wdzięczny za udostępnienie do publikacji i wypożyczenie materiałów do Gminnego Ośrodka Kultury w Sadownem, „pod którego okiem” na naszym Portalu ukazują się wszystkie fragmenty publikacji o Sadownem, dostępne jednocześnie w Gminnej Bibliotece Publicznej w Sadownem.

Wróćmy do tematu. Oto pierwsze fragmenty odnalezionej, brakującej części maszynopisu p. Edwarda Sówki pt. „SADOWIEŃSKIE OBRAZY – Zebrane wspomnienia z dawnego i bliższego życia Sadownego i okolic”.

ROZDZIAŁ III

LUDNOŚĆ I JEJ ZAJĘCIA.         

            Tereny obecnej Gromadzkiej Rady Narodowej Sadowne wchodziły od najdawniejszych czasów w skład środkowo-wschodniej części Mazowsza a nie Podlasia, jak często mylnie twierdzili mieszkańcy naszych osiedli. Pobliże ziemi podlaskiej ustaliło także pojęcia, lecz etnografia i kultura tego regionu wskazują niezbicie na przynależność do tej dzielnicy. Od niepamiętnych dziejów istniały one w tej dzielnicy kraju, o czym mówią i potwierdzają swymi zapisami historycy i kronikarze.

            Przez wiele tysięcy lat ziemia mazowiecka była pusta i niezamieszkana. W okresie polodowcowym tworzyły się na niej, jak i w reszcie naszego kraju, bagna stopniowo wysychające, zaś po nich wyrastać zaczęły bujne trawiaste stepy nie tykane nigdy ręką ludzką, wzrastały, więdły i opadały smagane ulewnymi deszczami, użyźniając przez wieki całą skorupę ziemi dla przyszłego wzrostu drzew i roślin rozlicznych.

            Z biegiem czasu, wraz ze stopniowym łagodnieniem i ocieplaniem się klimatu, na terenach całych ziem propolskich, a w tym i naszego Mazowsza, zaczęły one porastać wysokopienną puszczą i nieprzebytymi lasami.

            Wczesne i najdawniejsze wzmianki dawnych kronikarzy obcych wspominają o przejściowym, krótkotrwałym tu życiu plemion koczowniczych, a dopiero później ludności osiadłej, której głównym zajęciem było rolnictwo.

            Istnieją z tych pradawnych czasów nikłe ślady o wędrownych gromadach ludzi-myśliwców pierwotnych koczowników, którzy nie przywiązując swego życia do stałego osiedlania, przerzucali się często z miejsca na miejsce w poszukiwaniu coraz lepszych i bogatszych terenów obfitujących w zwierzynę.

            Prowadzone na Mazowszu badania archeologiczne wskazują niezbicie na podstawie znalezisk i przeróżnych cennych wykopalisk, jakimi są narzędzia pracy, krzemienne noże, kobiece i męskie ozdoby, przedmioty codziennego użytku, strzały, oszczepy i maczugi z epoki kamiennej, że są to resztki narzędzi i prymitywnej broni sprzed wielu tysięcy lat, którymi w tamtych, odległych czasach posługiwali się nasi praprzodkowie.

            Jako przykład ciekawy dla naszego terenu, będący najlepszym świadectwem istnienia takich rzeczy, może posłużyć fakt znalezienia w dniu 4 kwietnia 1965 r. przez ówczesnego ucznia klasy siódmej sadowieńskiej szkoły podstawowej Dobosza Jerzego we wsi Sadowne, w obrębie gospodarstwa jego dziadka Jana Kądzieli, cennego znaleziska w postaci ukształtowanego i z większej bryły ludzką ręką obrobionego noża krzemiennego lub grotu myśliwskiego oszczepu, który albo jest dowodem zamieszkiwania tu plemion w epoce kamienia łupanego, albo też zgubiony został przez wędrujące grupy koczowników-myśliwców…

Tekst: Sławek Chyliński

Foto: Internet