Z historii – Sadowianki – Rażny i Mrozowa Wola

RAŻNY – 19 stycznia 2025 roku.

W niedzielne popołudnie 19 stycznia delegacja Zespołu Śpiewaczego „Sadowianki” została zaproszona przez Koło Gospodyń Wiejskich w Rażnach na spotkanie z mieszkańcami tej wioski, aby wspólnie śpiewać kolędy.

Marta Tymińska – przewodnicząca KGW Rażny

Na stolikach, przy których siedzieli zebrani, przygotowane były teksty kolęd z naszego scenariusza pt.: ,,Maleńka Miłość”, aby wszyscy mogli włączyć się do śpiewu. Kolędy przeplataliśmy recytacją pięknych bożonarodzeniowych wierszy, za które otrzymywaliśmy gromkie oklaski.

Ania Chojecka, Andrzej Olton, Basia Wróbel, Krysia Wetoszka, Tereska Wójcik, Dorotka Olkowska, Ela Dębkowska, Hania Dębkowska i Jadzia Borowa

W trakcie spotkania panował świąteczny nastrój dzięki kolędom, ale także przystrojonej świątecznie świetlicy i błyszczącej świecidełkami choince.

Po zakończeniu naszego programu, nikt nie miał ochoty na wyjście, wszyscy chcieli dalej śpiewać. Oczywiście śpiewaliśmy nadal kolędy, które nie znalazły się w scenariuszu, ale są wszystkim znane. Zaproponowaliśmy również, aby ktoś z zebranych zaśpiewał swoją kolędę lub pastorałkę.  Kochani zgłosił się pan Ryszard Filipiak i zaśpiewał z pamięci pastorałkę o pastuszkach, której nauczył go tata, a pan Ryszard ma obecnie 88 lat. Nagrodziliśmy go brawami.

Nie zabrakło też młodych śpiewaczek, które zaśpiewały ,,Pastorałkę od serca do ucha”. Były to dziewczynki: Ola Kowalczyk i Nadia Tymińska. Wierzcie mi dziewczynki sprawnie czytały z telefonu tekst pastorałki i doskonale radziły sobie z akompaniamentem. Również nagrodzone brawami.

A to właśnie pan Ryszard Filipiak

Brawo!!! Ola Kowalczyk i Nadia Tymińska córcia Marty Tymińskiej, może nasze następczynie w przyszłości?

Atmosfera spotkania była wyjątkowa, pełna radości, szczerych uśmiechów, życzliwości i wspólnego śpiewu. Nie zabrakło też czasu na wspomnienia o dawnych świętach przeżywanych w rodzinnym gronie. O tym jaka daleka była droga do kościoła, którą pokonywano saniami, wozami i pieszo. A zimy były bardzo obfite w śnieg i w tęgie mrozy. Jednak wiara i tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie pokonywały wiele trudności i umacniały silnie więzi rodzinne. Wiele tych zwyczajów i obrzędów przetrwało do dzisiaj.

Pamiątkowe zdjęcie uczestników spotkania

Zaproponowaliśmy, aby w przyszłym roku cała zgromadzona społeczność spróbowała zorganizować Jasełka z udziałem dzieci i dorosłych. Chodzi przecież o te tradycje przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzieci zapamiętają swoje role do najstarszych lat swego życia. Wspomnę również, że nie zabrakło w świetlicy słodkich przysmaków, które dopełniły ten magiczny wieczór. Dziękujemy za zaproszenie i wspólny śpiew, który to spotkanie uczynił wielce wyjątkowym.


MROZOWA WOLA

KAPLICA

2 lutego 2025 roku

Drugiego lutego o godz. 12.30 rozpoczęła się msza święta w kaplicy w Mrozowej Woli, odprawiana przez ks. Proboszcza Antoniego Kunickiego i ks. Kanonika Stanisława Wojciechowskiego. Była to msza zamówiona przez p. Lillę za zmarłych członków rodziny p. Gastołów i Różyckich.

Tego dnia wierni przychodzą do kościołów z gromnicami (dużymi, woskowymi świecami), które są zapalane na znak księdza. Uroczystość upamiętnia Święto Ofiarowania Pańskiego, w Polsce nazywane Świętem Matki Bożej Gromnicznej. Jest to ostatni dzień na śpiewanie kolęd, a także czas na rozebranie choinek i ozdób bożonarodzeniowych.

Zespół Śpiewaczy „Sadowianki” już po raz trzeci na zaproszenie P. Lilli córki Państwa Gastołów miał zaszczyt śpiewać podczas mszy św. w Mrozowej Woli.

Andrzej Olton, Zbigniew Danaj, Krysia Wetoszka, Basia Wróbel, Bogusia Danaj, Tereska Wójcik, Wiesia Steplikowska

Sadowianki przygotowały piękne tradycyjne polskie kolędy, które przy akordach naszego wspaniałego akordeonisty Andrzeja Oltona wypełniły całą kaplicę.

 Obrazy, które podarowała naszej parafii córka p. Gastołów, p. Lillia.

       Guido Reni – ,,Pokłon pasterzy”, zawieszony w kaplicy w Mrozowej Woli

i Św. Antoni znajdujący się w naszym kościele w Sadownem

Andrzej Olton, Krysia Wetoszka, Basia Wróbel, Bogusia Danaj, Tereska Wójcik

Na tej fotografii brakuje stojącego jako pierwszy Zbyszka Danaja. Może wyjaśnię dlaczego. Otóż, zawsze ogromnym szacunkiem darzymy nestorkę rodziny p. Halinę Różycką Gastoł i dla Niej po mszy świętej dajemy krótki koncert, między innymi, ulubionych piosenek p. Haliny. Tym razem była to piosenka ,,Graj skrzypku, graj” –  kojarzona ze zmarłym kilka lat temu mężem p. Haliny. I właśnie nasz Zbyszek wziął p. Halinę pod rękę, zaprosił przed zespół, aby podkreślić, że piosenka  jest tylko dla Niej. Nasza para delikatnie kołysała się w rytm śpiewanej przez zespół piosenki a na ustach p. Haliny pojawił się delikatny uśmiech. A zatem piosenka przypadła do gustu…

Po piosence Zbyszek szarmancko ucałował rękę p. Haliny i odprowadził do ławki. Zespół wykonał wtedy ostatnią piosenkę: ,,Wszystkiego dobrego życzymy, życzymy”, która zawierała m.in.  treści dziękczynne dla szczodrej ofiarodawczyni p. Lilli, jak też wyrazy naszych  serdeczności dla całej Rodziny  płynące oczywiście od Zespołu Sadowianki.

„..Niech Bóg darzy zdrowiem Ciebie Lillu droga,

bo widać że w sercu, bo widać że w sercu

masz miejsce dla Boga.

 

Ze szczerego serca składamy życzenia,

niech wszystko co smutne,  niech wszystko co smutne,

w radość się zamienia.”

Źródło: „Sadowianki”, Barbara Wróbel, Sadowne 2026